Msza św w uroczystość Trzech Króli w Katedrze

     W święto Trzech Króli w Katedrze w Katowicach odbyła sie o godzinie 12.00 uroczysta msza św z okazji 14 rocznicy przyjęcia sakry biskupiej przez arcybiskupa Wiktora Skworca z rąk bł.Ojca Św Jana Pawła II. Obecność  błogosławionego była w postaci  relikwi ofiarowanej przez celebransa arb Mieczysława Mokrzyckiego , wieloletniego sekretarza Ojca Św. We mszy św uczestniczyli także biskupi tarnowscy, biskup Damian Zimoń oraz biskup Szczepan Wesoły, a także liczne organizacje i stowarzyszenia katolickie. Nie mogło także zabraknąć Rycerzy Kolumba, którzy wystawili swój poczet sztandarowy.

    W homilii abp Mokrzycki opowiedział o szcześciu jakie Go spotkało mogąc żyć przez dziesieć lat u boku Ojca Św. Arcybiskup podkreślał, jak ważna była dla Jana Pawła II modlitwa. "Papież nieustannie żył modlitwą, nigdy nie żałował czasu na modlitwę. Nie rozpoczynał dnia i pracy, jeżeli się nie pomodlił. Wyobraźmy sobie, że jeszcze przed poranną toaletą, po powstaniu ze snu, odmawiał cząstkę różańca, leżąc krzyżem w swojej sypialni. Dopiero potem szedł do kaplicy na poranne modlitwy i rozmyślania" - powiedział Mokrzycki. 

    Wspominał papieża  jako tego, który modlił się w bardzo prosty sposób. Każdego dnia odmawiał cały pacierz katechizmowy, a "swoje medytacje i modlitwy przeplatał polskimi pieśniami eucharystycznymi, które sobie śpiewał albo nucił". "Nie dzielił swojego życia na zajęcia i modlitwę (...) po prostu Jego życie było modlitwą" - dodał arcybiskup ze Lwowa. 

    Na koniec homilii wspominał, że Jan Paweł II  modlitwą kończył każdy dzień. "Po zgaszeniu świateł i otwarciu okiennic Ojciec Święty  stawał w oknie, krótko się modlił, a potem błogosławił Plac Św. Piotra, Rzym , cały świat (...) Każdego dnia. Nikt o tym nawet nie wiedział" - powiedział Mokrzycki. 

    Po mszy św było uroczyste przeniesie relikwii bł Ojca św do kaplicy Katedralej.